Technika dla Życia

Technika dla Życia

Rozmowa z Michałem Motyką, Dyrektorem Sprzedaży i Marketingu w Dräger Polska Sp. z o.o. 

Dräger to firma zajmująca się przede wszystkim obszarem urządzeń medycznych oraz sprzętem bezpieczeństwa. Pan jako osoba odpowiedzialna za drugi z tych filarów, jak postrzega misję oraz cele biznesowe stawiane przed organizacją? 

Decydując się na podjęcie współpracy z firmą Dräger w roku 2019, miałem pewien obraz tej organizacji jako działającej przede wszystkim w celu wypełnienia pewnej misji stojącej za jej historią. Zdecydowanie po kilku latach jestem przekonany, że moje postrzeganie było prawidłowe. Hasło „Technika dla Życia” jest odzwierciedleniem tego, czym tak naprawdę się zajmujemy i co przyświeca naszym poczynaniom na rynku. Jednocześnie tak wymagające czasy, stawiające przed nami ponadmiarowe wyzwania, pozwalają nam z oddaniem realizować misję z zachowaniem celów biznesowych. 

Bezpieczeństwo oraz sprzęt do jego zapewnienia ma wiele wymiarów. Co dokładnie uważa Pan za kluczowe w osiągnięciu jego właściwego poziomu?

Bezpieczeństwo w jakim wymiarze nie byłoby przez nas analizowane, zawsze jest postrzegane jako jedna z podstawowych potrzeb każdego człowieka. W dzisiejszych, bardzo wyjątkowych czasach, zdecydowanie możemy to lepiej zrozumieć, kiedy pojawiają się na horyzoncie zagrożenia, do tej pory znane głównie z historii. Nasza firma zajmując się bezpieczeństwem postawiła przede wszystkim na ochronę ludzi w ciągu pewnych zdarzeń. Posiadamy sprzęt i urządzenia na wstępie dbające o zapewnienie odpowiednich warunków pracy, głównie w zakładach przemysłowych, kopalniach. Są to rozwiązania do detekcji gazów niebezpiecznych wraz z kompleksowymi systemami ostrzegania i sterowania systemami bezpieczeństwa. Następnie, jeżeli już warunki są uznane za niebezpieczne, dzięki naszym rozwiązaniom jesteśmy w stanie chronić pracowników przed skutkami zagrażającej zdrowiu atmosfery poprzez stosowanie adekwatnych środków indywidualnych oraz systemów izolujących od czynników zewnętrznych. Na końcu zabezpieczamy działania ratownicze na wpadek wystąpienia sytuacji awaryjnych, tworząc i dostarczając sprzęt dla ekip ratunkowych takich jak Straż Pożarna oraz Ratownictwo Górnicze. Działanie na rzecz bezpieczeństwa zawsze wymaga pełnego zaangażowania i podejścia z pasją, co nasz zespół realizuje wraz z naszymi Klientami.

Mówi Pan o ciągu zdarzeń, którym Państwo kierujecie się w zapewnieniu bezpieczeństwa. Czy są w nim jakieś kluczowe elementy, na które należy zwrócić uwagę?  

Bardzo ciężko jest wskazać jeden element, choć jak wiemy każdy wypadek składa się z sekwencji zdarzeń. Naszą rolą jako ekspertów Dräger, jest uświadomienie naszych Klientów o występujących zagrożeniach, a następnie przerwanie tej sekwencji. W celu takiego holistycznego spojrzenia na tę sprawę wdrażamy wraz z naszymi Klientami i Partnerami projekt „Bezpieczny Przemysł” (https://www.draeger.com/pl_pl/Safety/safety-industry), któremu przyświeca idea „Wizji Zero” - zero wypadków w pracy oraz pełne zabezpieczenie osób pracujących w trudnych i niebezpiecznych warunkach przed ich oddziaływaniem na ich zdrowie. Nasze działania zaczynamy od edukacji i rozpowszechniania wiedzy o najnowszych osiągnięciach technologicznych w obszarze bezpieczeństwa. Następnym krokiem jest szeroko pojęta profilaktyka ukierunkowana na podnoszenie świadomości o występujących zagrożeniach oraz ich techniczna detekcja i weryfikacja.  

Połączenie edukacji z Państwa biznesem brzmi bardzo ciekawie. Czy firma Dräger realizuje już jakieś inicjatywy w tym zakresie?

Od samego początku naszego funkcjonowania w Polsce została powołana Akademia Dräger, której zadaniem jest właśnie działanie edukacyjne i kształcenie osób głównie zajmujących się bezpieczeństwem pracy. Uświadamiamy o możliwościach stosowania dzisiejszej technologii w służbie ochrony człowieka, stawiając na praktyczne aspekty szkoleń. Jednocześnie od tego roku nawiązaliśmy współpracę z Wydziałem Inżynierii Lądowej i Gospodarki Zasobami Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie (WILiGZ AGH), będąc partnerem technicznym studiów podyplomowych „Bezpieczeństwo w Przemyśle”. Dzięki tej inicjatywie mamy okazję prowadzić zajęcia praktyczne ze studentami, prezentując gotowe rozwiązania stosowane na rynku i praktycznie przygotowując ich do podjęcia wyzwań zawodowych zaraz po zakończeniu studiów. Również dzięki naszym doświadczeniom pokazujemy szeroką perspektywę bezpieczeństwa pracy oraz ratownictwa w całej Europie, co jest naszym dodatkowym atutem. 

Patrząc w przyszłość, a w szczególności na tempo rozwoju technologii, jak Pan postrzega kierunki Państwa branży? 

Dla Dräger jako organizacji zawsze ważnym było wyznaczanie trendów oraz kierunków rozwoju obszarów, którymi się zajmujemy. Podążając za rozwojem szeregu technologii oraz ich miniaturyzacji, zdecydowanie będziemy kierowali się dalej naszą misją z wykorzystaniem nowych możliwości. Już w tym roku wprowadzamy na rynek produkt zdecydowanie najmocniej zaawansowany technologicznie umożliwiający izolowanie ratowników od środowiska zewnętrznego w okresie mogącym sięgać ponad 240 minut. W zestawieniu ze standardowymi powszechnie stosowanymi systemami opartymi o sprężone powietrze pozwalającymi na prowadzenie działań do ok. 40 min. pokazuje to potencjał tego sprzętu. 

Jednocześnie wszelkie nasze nowe urządzenia wraz ze wspomnianymi aparatami BG ProAir projektujemy z zachowaniem koncepcji daleko idącego i nowatorskiego ciągłego monitoringu stanu urządzenia oraz użytkowania. Możliwość analizy danych w czasie rzeczywistym podczas akcji ratowniczej czy przy pracach na zakładzie przemysłowym z urządzeń chroniących życie i zdrowie, daje bardzo szerokie możliwości. Informacje docierające do centrum zarządzania lub do prowadzącego akcję o aktualnych odczytach substancji niebezpiecznych, poziomie zużycia powietrza w aparatach powietrznych oraz o stanie zdrowia i aktywności ratownika pozwalają przede wszystkim na oszczędzanie czasu, podejmowanie decyzji opartych o faktyczne odczyty z urządzeń oraz zwiększenie dzięki temu bezpieczeństwa ratowników lub pracowników. 

Rozmawiała Agnieszka Kluska

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Są z nami