Coach i psycholog biznesu

Agata Łotowska

Agata Łotowska

Coach i psycholog biznesu

Jaka jest rola psychologa biznesu w organizacji? W czym psycholog biznesu może wesprzeć pracowników? Gdzie tkwią szanse na przyszłości dla psychologii w biznesie?

Pracownik i jego komfort pracy, poczucie bezpieczeństwa i odpowiednie warunki do efektywnej realizacji celów są istotą sukcesu biznesu. Rola psychologa w biznesie jest coraz bardziej doceniana przez firmy, które częściej zatrudniają osoby na to stanowisko. Sunrise System od trzech lat ma taką osobę w zespole. Magdalena Drajkowska, Koordynatorka Projektów Employer Brandingowych, porozmawiała z Agatą Łotowską o psychologii w biznesie i wsparciu zespołu i każdego Pracownika. Agata jest Coaching and Internal Communication Managerem w Sunrise System, pełni rolę psychologa biznesu, jest również nauczycielką medytacji i jogi poza etatem. Jak sama o sobie mówi, pracuje z ludźmi, a nie obok nich.

Magdalena Drajkowska: Jaka jest świadomość psychologii w biznesie, bo czy przypadkiem nie upraszczamy jej do popularnego pojęcia coachingu?

Agata Łotowska: Rzeczywiście coaching jest obecnie bardzo znanym i często wykorzystywanym pojęciem, jednak warto mieć na uwadze, że coaching czerpie z nauki psychologii. Stanowi on zbiór narzędzi do pracy z drugim człowiekiem, pozwalając na pracę z nim tak, aby poszerzyć perspektywę jego myślenia i umiejętności oraz ukierunkować jego myślenie na własny rozwój. Należy rozdzielić role: coacha, psychologa biznesu, doradcy i mentora. To są różne role, które mogą się uzupełniać w przypadku wykształcenia i doświadczenia danej osoby. Z definicji coach nie jest doradcą ani mentorem. Jest natomiast osobą, która poprzez umiejętne zadawanie pytań i bardzo aktywne słuchanie rozmówcy, poszerzających świadomość swojego rozmówcy, pozwala temu rozmówcy odkryć samodzielnie własny potencjał i narzędzia, dzięki którym może go rozwijać.


A psycholog biznesu?

Psycholog biznesu jest osobą, która może doradzić. Sama psychologia biznesu pozwala znaleźć punkty styku między ludźmi w organizacji a celami biznesowymi tej organizacji. Patrząc na każdy proces w organizacji, każde działanie, innowacyjne rozwiązania, nowe formy współpracy i efektywnej pracy w firmie i z klientem – zawsze na początku, w trakcie i na końcu tego procesu jest nikt inny, jak człowiek. Człowiek w roli klienta, partnera biznesowego, pracodawcy, pracownika. Jesteśmy twórcami biznesu, jego realizatorami i odbiorcami efektów.


Okazuje się, że na wielu płaszczyznach w biznesie mamy do czynienia z psychologią. Wnioskuję z tego, że również w tym obszarze, który najbardziej nas dotyczy, czyli osobistej ścieżki kariery. Czy są w niej momenty newralgiczne, gdzie widzisz największą rolę, pomoc psychologa biznesu?

 
W branży rekrutacyjnej mówi się o “drodze zawodowej pracownika” - od momentu rozpoczęcia pracy w organizacji do momentu jej zakończenia. W tym czasie pracownik przechodzi przez proces onboardingu, ciągły rozwój umiejętności i efektywną realizację celów, awanse poziome lub pionowe. Oczywiście w przypadku każdego pracownika ta droga wygląda inaczej i jest zależna od jego potencjału, talentu i zaangażowania. Nie należy też negować zjawiska, jeżeli ktoś na swojej zawodowej drodze robi “stop” na byciu specjalistą – ale najwyżej klasy, który na przykład lubi i bardzo dobrze obsługuje klientów i czuje się spełniony w tej roli, wówczas to bardzo dobrze. Są też pracownicy, którzy ujawniają kompetencje do dalszego rozwoju, zastania liderem, menadżerem, dyrektorem czy prezesem.


Wspominałaś, że niekiedy osoby na pewnym etapie się zatrzymują i to jest w porządku. Są też pracownicy, którzy chcą się rozwijać, iść dalej, ale nie wiedzą jak. Jak rozpoznajesz ten etap? Jak uczulić przełożonych, żeby zwrócili uwagę na taką osobę?

 
Przede wszystkim staram się pokazać, że jestem tu dla każdego pracownika. Zależy mi na poznaniu wszystkich i utrzymaniu relacji. Współpracuję też z liderami, ponieważ oni najlepiej znają osoby ze swoich zespołów i często wyczuwają, czy dana osoba czułaby się komfortowo w roli Lidera Zespołu, czy może wolałaby pozostać Starszym Specjalistą lub Ekspertem. Uważam też, że świetną rzeczą jest program rekrutacji wewnętrznych.


Potwierdzam na własnym przykładzie.

 
Rekrutacje wewnętrzne są naprawdę dobrym momentem do wysłania sygnału. Jeśli nawet kandydat czy kandydatka nie przejdą dalej, to w firmie pojawia się sygnał, że dana osoba chce się w niej rozwijać. Zawsze powtarzam: Daj sobie szansę. Chciałabym odczarować takie myślenie, że jak mi się nie uda podczas wewnętrznej rekrutacji przejść dalej, to pomyślą, że nie jestem wystarczająca dobra/y. Nic bardziej mylnego. Dla nas to sygnał, że te osoby widzą dla siebie u nas możliwości i chcą się rozwijać, a my powinniśmy je wspierać.


Poszukujesz w każdym potencjału?

 
Wierzę w to, że ludzie mają w sobie ogromny potencjał, ale czasami blokują go zbyt duże wymagania wobec samego siebie, ambicje wręcz niemożliwe do spełnienia. Każdy z nas spotkał się z pojęciem „wewnętrznego krytyka” – on naprawdę istnieje i nami rządzi. Czasami blokuje nas strach przed zmianą lub wyjściem tak naprawdę nie ze sfery komfortu, tylko właśnie sfery nie-komfortu, która nas uwiera rozwojowo, ale bezpieczniej jest być w tym, co nam znane, chociaż nieprzyjemne, niż podjąć ryzyko i może z kilkoma trudnościami do pokonania po drodze, ale wejść w sferę komfortu. Zawsze staram się rozmawiać coachingowo, pokazywać perspektywy, zadawać pytania otwarte pozwalające samodzielnie odkryć nowe rozwiązania i pozwolić na bycie współtwórcą własnego planu na rozwój talentu. Co ważne, staram się jak najczęściej pytać ludzi, czego oni potrzebują tak, żeby trafić z najlepszymi propozycjami. Moja rola jest w pełni dla ludzi w biznesie i dla biznesu. Dla mnie osobiście ma ogromne znacznie, że wielu pracowników już poprzez efekty pracy ze mną utwierdza się w dobrym zdaniu lub zmienia zdanie na dobre, że taka współpraca daje korzyść, ale wymaga dwustronnej współpracy.


Co w takim razie jest kluczowe dla efektywności takiej współpracy?

 
Co jest bardzo ważne dla każdego psychologa biznesu i coacha to świadomość, że moja współpraca będzie efektywna tylko i wyłącznie w momencie, kiedy druga strona otworzy się na taką współpracę, da sobie szansę i przestanie maksymalnie oporować. Coach lub psycholog biznesu jest jak drugie ucho i oko, które może wskazać dobry kierunek, wspiera, doradza, poszerza perspektywę.


I ludzie dają sobie taką szansę? Spotkałam się z przekonaniem o osobach zajmujących się w firmie tzw. kompetencjami interpersonalnymi, że tylko słuchają, obserwują. W rzeczywistości kulisy Twojej pracy są dużo bardziej rozbudowane...

 
Co do szansy, to taką szansę dali sobie pracownicy na początku pandemii w Polsce, kiedy przeszliśmy w pełni na pracę zdalną, jednocześnie będąc zamknięci w domach bez możliwości rozładowania napięcia podczas dłuższego spaceru, wysiłku fizycznego na siłowni, wspólnej kawy z koleżanką w kawiarni. Na niewielkich często przestrzeniach z dziećmi, zwierzętami, partnerami lub w drugą stronę, samotni bez możliwości spędzenia świąt z bliskimi. Odpowiadając na drugą część Twojego pytania podzielę się własnym doświadczeniem. W czasie pandemii stała się rzecz, której nigdy w swojej karierze zawodowej sama bym nie przewidziała. Nie odgadłabym, że moja rola okaże się tak ważna z perspektywy realnego wsparcia emocjonalnego, psychologicznego i coachingowego. Zespół HR zainicjował wewnętrzny projekt – FOCUS NA SAMOPOCZUCIE. Jest to przestrzeń na rozmowę o emocjach, o pracy nad motywacją, stresem, wsparciem w organizacji przestrzeni domowej na biurową, czasu pracy i każdego tematu, który w tym czasie się pojawiał. Dosłownie minutę po publikacji informacji o otwarciu Focusa dostałam informacje od pracowników o tym, jakie to jest ważne i jak dziękują za taką możliwość. Mieliśmy co tydzień zajęte miejsca w kalendarzu na rozmowy. W takich momentach dostrzegasz sens swojej pracy. Focus na Samopoczucie stał się stałym elementem naszej codziennej pracy. Każdy pracownik może zgłosić się do mnie na konsultację i porozmawiać o swoim emocjach.


Co jest największą korzyścią w takim projekcie jak Focus na Samopoczucie?

 
To, że te 40 minut rozmowy jest tylko dla tej konkretnej osoby i dla jej sytuacji. Tematy często się powtarzają, ale każdy człowiek jest inny. Jesteśmy intro- i ekstrawertyczni. Bywamy choleryczni lub można uczyć się od nas stoickiego spokoju. Reagujemy emocjonalnie na wiadomości płynące zewsząd lub izolujemy się od nich. Mogłabym napisać artykuł, jak na przykład zaplanować dzień pracy w domu, żeby być efektywnym, ale jedna osoba znajdzie w nim odpowiedzi, inna nie. Jedna osoba po uzyskaniu inspiracji sama wprowadzi je w życie, inna potrzebuje bodźca z zewnątrz, dodatkowego wsparcia.


To, o czym mówisz jest według mnie realną korzyścią z przemyślanego stosowania psychologii biznesu w firmie. Z pewnością Ty widzisz takich korzyści jeszcze więcej na co dzień. Czy możesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?

 
Szkoda, że nie mogę pokazać Ci konkretnych danych, bo biznes lubi liczby. To zawsze było największą trudnością w rozmowach z zakresu miękkich zagadnień, jak uzasadnić ich wartość, nie mając twardych danych spisanych w Excelu. Oczywiście ten obszar też się rozwija i już mamy analityków HR. Działania z zakresu psychologii biznesu przekładają się w ogromnym stopniu na korzyści pracowników i firmy. Psycholog biznesu to rola, która coraz częściej pojawia się wewnątrz organizacji. Wierzę, że w Polsce również ten trend będzie się rozwijał, ponieważ niesie za sobą ogromne korzyści dla pracowników, liderów i płynności biznesowej.


Dziękuję Ci za rozmowę i czas, a przede wszystkim za podzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem.


Również dziękuję.

 

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Są z nami