Hindusi na polskim rynku pracy

Do Polski wciąż trafiają niewykwalifikowani pracownicy z Indii, którzy nie znają angielskiego. Sprowadza się ich "pakietami", bo w grupie mogą się komunikować - mówił w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" szef fundacji, która w Indiach propaguje naukę w Polsce.


Pradeep Kumar, szef Fundacji Indo-European Education Foundation w Warszawie pytany przez gazetę o swoją fundację, która promuje polskie uczelnie w Indiach i skąd pomysły, by studenci podróżowali pół świata do średniego kraju z trudnym językiem, czytamy w Rp.pl, odpowiada: - Bo wasze uniwersytety są głodne studentów, a w Indiach brakuje uczelni. W 2017 roku wydano zezwolenia na pracę w Polsce w liczbie 235,6 tys dla cudzoziemców – czytamy w informacji. Najwięcej wydano zezwoleń dla Ukraińców, ale  przybywa też Nepalczyków i Hindusów.  


- Polska ma ponad 500 uniwersytetów i uczelni wyższych, które mają prawo nadawania tytułu magistra, jednocześnie kraj ma problem z demografią, uczelnie walczą o studentów, wielu z nich grozi zamknięcie - zauważył Pradeep Kumar. Według niego Hindusi najczęściej zainteresowani są w Polsce studiami inżynierskimi, ekonomią i finansami, nawet elektroniką. - W ciągu ostatnich lat w Indiach wzrosło zainteresowanie studiowaniem w Polsce medycyny - dodał. Przyznał, że w Polsce największy potencjał do współpracy polsko-indyjskiej daje sektor edukacji, transportu, IT, kopalni czy rolno-spożywczy. Kumar podkreśla też, że w Polsce jest wielu nielegalnych imigrantów z Indii, bo migracja jest promowana wśród pracowników niewykwalifikowanych, którzy nie znają nawet angielskiego, żeby się nim posługiwać.

Na pytanie jak trafiają tu nielegalni pracownicy bez wiz i pozwolenia na pracę, odpowiada, że początkowo przyjeżdżają tu legalnie np. na trzy miesiące. - Potem wiza im wygasa i jej nie przedłużają, ale są już tu na miejscu. Firmy rekrutują ich w Indiach jako niewykwalifikowany kapitał ludzki, a nie poszukiwanych ekspertów. Takich ludzi rekrutuje się pakietami, bo w ramach grup mogą się komunikować w swoim języku bez angielskiego – zaznaczył w wywiadzie dla „RRzeczpospolitej”.

 

Źródło: www.rp.pl

Copyright © 2012 CSR - Design & Engine - strony www - FineCMS.pl
UA-38322178-2